Witam na mojej stronce !! (niby śmieszny blog)

A u Ciebie jak?

Kategoria: texty
Komentujący: 03.10.2006 15:59

http://smoli.ovh.org/upload/sex_oralny.JPG

:p
Pełna treść Komentarze (0)

Prawdziwa rozkosz.

Kategoria: texty
Komentujący: 02.10.2006 12:35

Często zdarza się nam mieć zły dzień. I bardzo chcemy się na kimś wyżyć. Tak, to się naprawdę zdarza. Ale moim zdaniem zbyt często wyżywamy się na bliskich i znajowych, podczas gdy o wiele lepiej jest wyładować stress na kimś zupełnie obcym. Postąpiłem tak pewnego dnia. Przypomniałem sobie w biurze o zaległym telefonie, jaki miałem wykonać. Odnalazłem numer w notesie i wystukałem go na klawiaturze telefonu. Usłyszałem, jak jakiś facet po drugiej stronie mówi "halo!", więc zapytałem grzecznie, czy mogę rozmawiać z Anią Jurkowską. Facet bez słowa rzucił słuchawką. Byłem kompletnie zaskoczony..

Jak można być tak źle wychowanym! Sprawdziłem jeszcze raz numer do Ani i wykręciłem go (okazało się, że przekręciłem dwie ostatnie cyfry). A po zakończeniu rozmowy postanowiłem znowu zadzwonić pod poprzedni "zły" numer i kiedy tylko tamten facet podniósł słuchawkę rzuciłem krótkim

- "ty chuju!",

po czym rozłączyłem się.

Zapisałem sobie jego numer na zółtej karteczce i przykleiłem na monitorze. Raz na kilka tygodni, kiedy coś wyjątkowo źle mi wychodziło, kiedy płaciłem zaległe rachunki, dostałem mandat za parkowanie albo z innego powodu miałem zły dzień, dzwoniłem do typa i kiedy tylko się zgłosił, serwowałam mu głośne

- "ty chuju!"

Od razu robiło mi się lepiej...

Po pewnym czasie telekomunikacja wprowadziła program identyfikacji numeru dzwoniącego, przez co mój nowy sposób na chandrę i stres okazał się poważnie zagrożony. Zadzwoniłem więc do typa, przedstawiając się jako pracownik telekomunikacji i zapytałem:
- "przepraszam, czy słyszał pan może o naszej nowej ofercie w zakresie identyfikacji numeru dzwoniącego?".
- "Nie!" - uciął i rzucił słuchawkę.

Zadzwoniłem do niego ponownie:
- "nie słyszałeś o tym programie dlatego, że jesteś zwyczajnym chujem!".

Kilka dni później, kiedy na parkingu przed supermarketem próbowałem zająć ostatnie wolne miejsce, jakiś dresiarz w BMW bezczelnie zajechał mi drogę i wepchnał się na moje miejsce. Wkurzyłem się nielicho. Na beemce była kartka" na sprzedaż" i numer telefonu. Zanotowałem go skrupulatnie. Wieczorem zadzwoniłem.

- "Halo, czy to pan ma beemkę do sprzedania?"
- "Tak."
- "A gdzie można ją obejrzeć?"
- "Stoi na podwórzu domu przy Leśnej 23."
- "A kiedy pana można złapać w domu?"
- "No tak od 17.00 już raczej jestem."

Zapisałem numer dresiarza na żóltej karteczce, tuż poniżej numeru faceta, do którego miałem zwyczaj poprzednio dzwonić. Teraz miałem dwóch dupków, na których mogłem się wyżyć. Ale po kilku dniach wydzwaniania do nich poczułem, że nie było to już takie podniecające, jak na początku... Wpadłem na zupełnie inny pomysł... Zadzwoniłem do tego pierwszego faceta.
- Halo! - rzucił jak zwykle.
- Ty chuju! - krzyknąłem, ale tym razem nie odłożyłem słuchawki.
- Jesteś tam jeszcze?
- Jestem! - krzyknął.
- Jestem, pieprzony palancie! Nie wiem, kim jesteś,ale chciałbym cię dostać w swoje ręce!
Gnoju pierdolony! Powiedz, gdzie mieszkasz, to zaraz pojadę i ci rozjebię ten oblany ryj!

- Tak? No to mieszkam przy Leśnej 23... Poznasz po czarnej beemie zaparkowanej w podwórzu! Czekam na ciebie, ciemny baranie z lasu! Facet rzucił słuchawką a ja natychmiast wykręciłem numer dresiarza. - Halo, to ty, pedale? Dzwonię do ciebie, bo mam ochotę w końcu ci przypierdolić! Jak masz jaja to wyjdź przed dom, zaraz u ciebie, kurwino, będe! W chwilę potem zadzwoniłem na policję, informując o bójce w okolicach Leśnej 23, oraz do telewizji regionalnej, wspominając coś o porachunkach gangsterów. Na koniec podjechałem samochodem w okolice Leśnej i patrzyłem z dala na dwóch dupków, bijących się w światłach dwóch radiowozów i reflektorów ekipy telewizyjnej...

Mówię wam prawdziwa rozkosz!!!
Pełna treść Komentarze (1)

Ocinek 2 - CzajnaMotel - Na miejscu (ostatni - niestety) :P

Kategoria: texty
Komentujący: 01.10.2006 16:33

Gdy byłyśmy w trakcie lotu do Niemiec Natalia z Oliwa cieszyły się, że zobaczą Georga, bo obydwie kochały się w nim:/. Po locie na lotnisku już czekał na mnie i na moje siostry. Gustav, Georg, Bill i Tom z żółto-czarnym Hamerem(ulubionym samochodem Toma).Gdy dojechałyśmy do domu Gustawa po locie byłyśmy bardzo zmęczone i od razu położyłyśmy się spać. Nagle dowiedziałam się, że w Berlinie maja koncert, więc ubrałam się w
najfajniejsze ciuchy i razem z menadżerem pojechałam na koncert, gdy moje idjityczne siostry spały. Gdy w samochodzie menadżera czytałam gazetę zobaczyłam jak Tom całuje się z jakimiś laskami wkurwiłam się, gdy grali na scenie pożyczyłam, kradnąc broń od policjanta i wskoczyłam na scenę. Pokazałam zdjęcia całej widowni i fanka wszyscy poszli do swoich samochodów zaczęli odjeżdżać, lecz ja krzyknęłam:
Stójcie, poczekajcie.
A wtedy każdy zatrzymał się i każdy wrócił na swoje miejsce nadal wszyscy mnie słuchali wiec powiedziałam:
Jeżeli nie będziesz ze mną to najpierw zastrzelę Cię a potem siebie wiec wybieraj-JA
Dobrze, dobrze kochchchchammmmmmmm Cięęę. Tylko mnie i siebie nie zabijaj!!!!!!-TOM
I pojechaliśmy do jego domu. Gdy rano wstałam to sprawdziłam czy nie jestem w ciąży, bo tom leżał nago a ja nic nie pamiętałam krzyknęłam w łazience wtedy Tom obudził się i
podbiegł pod drzwi łazienki i zapytał:
Co Ci się stało kochanie??-TOM
A nic nic -powiedziałam i Tom poszedł robić śniadanie a okazało się, że jestem w ciąży.
Gdy rozmawiałam z Bilem to on powiedział, żebym się nie przejmowała on na pewno to zrozumie, ale czy moja rodzina to zrozumie-pomyślałam. No nic musieliśmy się pobrać, po 8 miesiącach urodziły się nam bliźniaki chłopiec i dziewczynka. Lecz menadżer Toma powiedział mi, ze musimy się rozstać, ponieważ zespół jest ważniejszy o de mnie i Toma i naszej miłości. Trudno po rozstaniu ja miałam chłopczyka a Tom dziewczynkę.
Lecz mi chłopczyk umarł na raka, a Tom oddał dziecko do adopcji, ponieważ nie miał, kto się nim zająć. Wtedy moja najlepsza koleżanka, która była z Gustawem i oni nie mogli mieć dzieci adoptowali ta dziewczynkę. Lecz ja nie mogłam żyć dłużej ze świadomością ze jedno dziecko zostało adoptowane przez obcych ludzi a drugie zmarło. Gdy poszłam na stacje kolejową chciałam się rzucić pod pociąg. Gdy stałam na krawędzi.............................................


:D
Pełna treść Komentarze (0)

Odcinek 1 - CzajnaMotel - Wyjazd

Kategoria: texty
Komentujący: 29.09.2006 12:50

TZW. WSTĘPNIAK :p

Czasem instalując komuś winde na kompie i mając go w domu mam niepohamowaną chęć pogrzebania komuś na dysku. Tak było i tym razem, ale efekt grzebania przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Trafiłem na 2 texty. Tylko dla WAS i tylko TUTAJ: CzajnaMotel cz. 1.. Jutro druga część.

TZW. KONIEC WSTĘPNIAKA

Siedziałam sobie na gadu gadu i rozmawiałam z moją najlepszą koleżanką Gieńcią. Wtedy ona poleciła mi pewną stronkę o naszym ulubionym zespole Tokio Hotel. Bez wahania weszłam. Okazało się, że to był blog. Blog Gustava z TH. Wszystko było po niemiecku, więc wzięłam słownik. Wtedy mama weszła do pokoju:
- No to córeczko, jedziesz z Nikolą i Oliwią do Magdeburga. Do twojego kuzyna Gustava.
- To ja mam kuzyna Gustava? A ile on ma lat?
- Noo w tym roku będzie pełnoletni.
-A masz przypadkiem jego zdjęcie?
-Mam. Zaraz ci pokażę.
Poszłam z mamą do pokoju i znalazłyśmy stary, zakurzony album. Tam było zdjęcie... zdjęcie Gustava z Tokio Hotel!!!

http://smoli.ovh.org/upload/gustav.jpg

Od razu zaczęłam się pakować. Jutro miałam poznać mojego kuzyna no i Toma, Bila i Georga. Wzięłam najfajniejsze rzeczy. Wtedy do pokoju weszła Nikol.
- No to jedziemy do tego kuzynka co gra w tym Shanghai Motel!
-Wiem cieszysz się nie?
- No, bo wreszcie poznam Georga.- powiedziała z zachwytem Nikol, bo szalała za Georgiem.
- No spakowane? Bo nie wiem czy wiecie jutro o 7.00 mamy samolot z Katowic.- powiedziała Oliwia.
-Aż z Katowic?- zapytałam
- No niestety tak, bo nie dało rady skąd indziej. Teraz są wakacje i wszystko jest pozajmowane. - odpowiedziała 19-letnia Oliwia, która też bujnęła się w Georgu. No cóż Bill i Tom to dla nich to gówniarze, bo są bliźniaczkami. I tak bardzo się różnią, ponieważ Oliwia ma czarne( Choć pofarbowane) włosy, a Nikol jest blondynką. Ja za to mam brązowe włosy, jestem nie za wysoka i lubię inną muzykę niż moje siostry. Była już 24.00, więc wszystkie ułożyłyśmy się do snu, bo o 3.00 musiałyśmy wstać, aby dojechać do Katowic. Oczywiście napisałam o wyjeździe Gieni, która odpowiedziała mi:
GIEŃKA: No to super, że jedziesz do chłopaków. Załatw mi autografy:)
Potem nie mogłam zasnąć. Cały czas myślałam o mnie i o Tomie, no i którą wybierze Georg: Nikol czy Oliwię? W końcu jedna z nich będzie cierpiała. Mam nadzieje, że to nie będę ja i, że Tom mnie pokocha ( nierealne;))
Pełna treść Komentarze (1)

Kiedyś dawno temu, ale warto poczytać XD

Kategoria: texty
Komentujący: 01.08.2006 19:43

!!! UWAGA !!! ANTENSZYN !!! WZINANE !!! AHTUNG !!!
Wpisy z roku 2003 były pisane na innej stronie (dokładnie www.ostrowiec.w.pl) i zostały przeniesione na EPULSA i ten blog, tak więc niech nie zmyli was data. Natomiast wpisy z roku 2004 są pisane już na epulsie. Dziękuję za uwagę. I życze miłej lekturki
!!! UWAGA !!! ANTENSZYN !!! WZINANE !!! AHTUNG !!!

Wpis z 07.01.2003: "Uwaga, będzie dużo przeklinania i błędów ortograficznych - stwierdzam, że spoko"

Dziś wtorek. Konkretnie 07.01.03 13:30 - siedze na ircu i jest straszna klapa. W niedziele byliśmy w barze i piliśmy bimber u Chaszysza (Chajasza). Swoją droga bimber ten strasznie śmierdzal rozpuszczalniekiem (bo byl z mety) i strasznie chuj..o smakował. Ale ch.j. Człowiek juz od połowy października pije co drugi dzien i jakos żyje. Nie ma co. Długo zalewam moją porażkę życiową (jaka? nieważne - tylko zainteresowani wiedzą - i jakoś jej zalać nie mogę). Jutro jadę do szkoły, ale jak wróce to znowu ide pić. Pewnie znowu do Chaszysza - wszystko jedno. Jak ktoś przypadkiem chciałby się kiedyś napić to dosyć często jestem w parku koło szkoły podstawowej nr 1. około godziny 18-20 ew. 21. Zawsze przeważnie przychodzimy tam z PtaQ'iem. Hmm, własnie przypomniało mi się, że w niedziele jest WOSP. Tak wiec też będzie picie - wina pewnie, bo na wódke szkoda kasy. Co by nie pisac. W piątek też pewnie będę pił bo jakieś zaliczenie mam w czwartek - nawet nie wiem z czego. Będę pił jak zalicze i jak nie zalicze. Jak zalicze to z powodu że do przodu jest , a jak nie to z powodu ze do tyłu. Normalne. Dobra starczy na dziś.


Data: 18.01.2003:

Ora. Nowy wpis. Dzis jest 18.01 roku bierzacego czyli 2003. Jestem na nocce. I co robie? Pije. Jak zwykle. Tylko, że tym razem tak strasznie się nie nudze jak ostatnio. WOSP - jak pisałem w poprzednim wpisie minął pod znakiem alkoholu i pomocy dzieciom. Fajnie bylo, no ale się skończyło. Ostatnio (czyli wczoraj) też piłem, a tylko że już nie pamietam z kim i ile, ale też pewnie było fajnie. Nie musicie myślec, że od razu się tak naprułem, że nic nie pamietam. Kontynuując. Jak mam kase to przepijam. BTW. Czemu nikt nie przychodził na lawkę koło jedynki? A proponowałem wam. Napisał bym nr. tel. ale wiem, ze moje fanki tego zina (aha) rozdzwoniły by się i nie wyrabiałbym. (Dobre) tak więc nic nie napisze. Jak ktoś jest dociekliwy to napisze maila. Przypomniało mi się gdzie wczoraj piłem, ale to nic nie wnosi do tej historii. Może zakończe na dziś dzień. Napiszcie co o tym sądzicie a w następnych dniach (dobra bez ściemy - miesiącach) pojawią się kolejno odcinki z życia wzięte smolego. AAA. Dziś was żegnam i czekam na komantarze. Na razie


Wpis z 30.01.2003: "Tym razem nie będzie przeklinania"
Hej to znowu Ja. W naszym comiesiecznym, albo i nie magazynie. Tym razem nie napisze nic ciekawego poza tym, że mniej pije. Wczoraj była podwójna 18-stka ludzie i nie uwierzycie. Były TYLKO 3 flaszki na 10 osób. Normalnie śmiech. Jak ja miałem 18-stke to moi kumple juz 2 tyg. wcześniej stali na szlabanach, a i ojciec nie był gorszy kupując 4 litry z mety . Doliczając jeszcze ponad 80 browarow i to na 20 osób. To sobie sami pomyślcie. Nawet jak już ludzie wychodzili do domów to dostawali browara. A wczoraj? Śmiech. Należy tu doliczyć jeszcze 4 wina na które była ściepa i ja kupowałem, ale to już inna historja.... Z ciekawszych rzeczy to jeszcze to ze po pijaku już nigdy nie dopadne krajalnicy bo sobie polca kawalek uciąłem (przeciąłem). Na szczęście alkohol załagodził sprawe. Z ciekawszych rzeczy.....EEEeee nieważne - to tylko wtajemniczeni powinni wiedzieć. Do kogo ja kurde pisze?

Data: 10.02.2003: "Mniej Picia???"
Kazdy kto to czyta (czyli kto??? - jak ktos czyta to niech sie odezwie)(oklamuje sam siebie), lub i nie jak zwykle pomyśli, ze znowu napisze o piciu. A pewnie. Wcale się nie pomylił. Dziś jest, a zreszta data była napisana wcześniej, więc każdy kumający powinien wiedzieć jaka była (jest). W ostatnią środe piłem, a to z racji tego ze w czwartki mam później do roboty i se moge zabalowac. W piatek tez pilem, no bo juz po robocie, a sobota no to wiadomo. Sobota. Kto w sobote nie pije? Jak jest jakaś taka osoba (a w szczegolności jakis STUDENT) to niech coś napisze to mu pogratuluje z miejsca jak tu siedze - abstynencji. Co jeszcze dzieje się poza piciem? Ano. Mam zamiar zlikwidować swoją druga (albo i trzecią już) strone. (Jak ktoś chce przylookac to www.mina.prv.pl). Stan na dziś dzień - nie ma sensu nawet wchodzic, bo nie mam czasu uaktualnić i server WP.PL coś za szybki to nie jest i mam straszne problemy. Pozatym kolejnym czynnikiem jest straszna konkurencja w stronach muzycznych. No, ale.... wypijemy zobaczymy. A teraz coś z zupełnie innej beczki. Ogladal ktoś wczoraj na TVP2 o godz. 20:00 jakiś kabaret? Podobał mi się kawał pewnego pana, który w bardzo fajny sposób najechal na dresów opowiadając go. To chyba tyle tym razem.

Data: 22.04.2003: "Będzie jeszcze coś??"
Jasne, ze bedzie. STOP. Witam wszystkich czyli nikogo, bo jak zwykle nikt tego nie czyta.Dobra miało być o nowościach. Otóż jestem w pracy i jakąś godzinę temu myślełem,że puszczę pawia, a to za sprawą wczorajszych chrzcin. Nie ma to jak być ojcem chrzestnym kolejny raz. Jedyny z tego pożytek był taki, żę woodki se popiłem i złapałem za....stą fazę. Jak wróciłem na chate okazało się, że już na mnie czekają?Kto czeka? Ano niestrudzeni towarzysze. Tak więc pojechaliśmy do Ujazdu, bo się nudziliśmy. Tam wypiłem wino i piwo, a wieczorkiem jeszcze poszedłem się dobić na opony na Rosochy. I tu się kończy opowieść. Dzisiejszy dzień miał się zakończyć piciem woodki na oponach, ale skończy się piwem na kaca chyba. No chyba, że mi się polepszy. Stwierdzam, że muszę pić mniej przed pójściem do pracy, bo dziś to już sytuacja kryzysowa była. Tak więc żegnam się i idę na chatę. Na ra.


Data: 22.11.2004: "Znowu piszę, ale nie skończyłem."
Heja. Byliśmy ekipką (tzn,. na początku Ja i moja Kasia, Bobby i Luna w Championie i kupiliśmy piwa marki: "Piwo Cherry Wiśnowe". A także mialiśmy jedną Cherry klasyczną . Udaliśmy się w kierunku stawów koło RAWA CLUB (tak się to teraz nazywa). Zrobiliśmy toto i o g. 21:00 ruszyliśmy do Clubu. W środku spotkaliśmy pare znajomych ludzisków, ale nieważne. (Kiedyś toto dokończe)



Heh, ale kiedyś się działo :lol::D
Pełna treść Komentarze (0)

Why?

Kategoria: texty
Komentujący: 19.07.2006 10:10

Kobiety przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą dzieci często maja cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych, robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki, usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach i nie można ich posuwać w dupę bo to... boli?!

:roll:
Pełna treść Komentarze (0)

Rekord ;]

Kategoria: texty
Komentujący: 02.07.2006 17:27

Kraj PAP, ML /21.06.2006 16:23
Ponury rekord - 10 promili alkoholu we krwi
Do szpitala w Ostródzie (warmińsko-mazurskie) trafił mężczyzna, który, jak wykazały badania, miał we krwi 10 promili alkoholu. Według specjalistów, śmiertelna dawka alkoholu to 5 promili.
Przyjęcie 44-letniego mężczyzny do szpitala potwierdziła lekarz tej placówki Anna Grabowska.


Poinformowała, że mężczyznę, który leżał nieprzytomny na ulicy pod blokiem, przywiozła do szpitala w miniony piątek policja. Został umieszczony na oddziale intensywnej opieki medycznej, ponieważ nastąpiło u niego zatrzymanie oddechu i pracy serca. Grabowska podkreśliła, że wykonane w szpitalu badania krwi wykazały, iż stężenie alkoholu u mężczyzny przekroczyło dwukrotnie dawkę śmiertelną.

"W tej chwili jego stan jest ciężki, a rokowania są niepewne. Tak wysokie stężenie alkoholowe może spowodować zmiany neurologiczne" - powiedziała Grabowska.

Zaznaczyła, że to nie pierwszy alkoholowy rekordzista który trafił do ostródzkiego szpitala. "Jakiś czas temu lekarze przyjęli pacjenta, który miał we krwi 6,8 promila alkoholu"- powiedziała Grabowska.

Rzeczniczka ostródzkiej policji Agnieszka Ceran poinformowała, że policja nie prowadzi żadnego postępowania wobec mężczyzny. Nie uczestniczył w żadnym zdarzeniu, o którym powinna wiedzieć policja.

"Jest dorosły i może pić, prawo tego nie zabrania"- powiedziała Ceran.

Jak się dowiedziała PAP od mieszkańców Ostródy, mężczyzna znany jest z tego, że od wielu lat nadużywa alkoholu.

"Każdego dnia zbierał od ludzi po 2 złote na wino i to mu wystarczało do szczęścia"- powiedział jeden z mieszkańców miasta.



Komentarze (głupsze wycięte):


BES SĘSU... WŁAŚNIE TAKIE WYDAŻENIA SPRAWIAJĄ ISZ JESTEM DUMNY ISZ JESTEM POLAKIEM...

Kurde w moim miescie taki rekord :D
Bezkitu jaki koles ile on mógł wypic i gdzie to wlał w ...

wielki szacuneczek, gościu jesteś super, tylko polak i rusek potrafi pić wódę, reszta to ...

szkoda, że finisz miał kiepski... inni rekordziści np. prowadzą samochód, jadą rowerem, ...

Czy trafi do księgi Guinessa ???? Pytam poważnie.

Brakuje nam sukcesów,szczegolnie po fatalnej kompromitacji z tego można się habilitować - powaga

NO COŻ UPIJAJA nas kłamstwami a alkomat prawdę powie!.:)

gościu dostał raz 5 zyla i to go zgubiło dawka okazała się za duża

kac gigant - Współczuję tego kaca, który przywita go po przebudzeniu ...

A podobno tylko Jezus miał monopol na z martwych wstanie.

pije bo czuje potrzebę !! człowiek nie kaktus pić musi ale nie w takich iliściach co

Wypił za każdego z piłkarzy Reprezentacji ! NA ZDROWIE !

W TAMTYM ROKU JEDEN TO MIAŁ 15 PROMILI - Koleś z Katowic oblewał właśnie z 4 kolegami zakup nowego ..

Jak to niewiele ludziom do szczescia potrzeba !

I po co mi wyzsze wyksztalcenie i praca u podstaw ?



Link:
http://wiadomosci.onet.pl/1343375,11,item.html
Pełna treść Komentarze (0)

Śniadanko

Kategoria: texty
Komentujący: 21.06.2006 10:15

http://smoli.ovh.org/upload/mleko.JPG

;)
Pełna treść Komentarze (0)

Babcie autobusowe :/

Kategoria: texty
Komentujący: 12.05.2006 20:59

A w autobusie, jak w życiu - spotkać można różne kreatury. Siedzisz sobie zadowolony, że masz miejsce, a one nagle podstępnie atakują... Strzeż się babć autobusowych!


1) Łowcy krzeseł - gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, Ty nawet nie zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.

2) Babcie-akrobatki - widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny sposób odzyskuje mobilność, wrzuca laskę pod pachę i biegnie do krzesła co sił w nogach.

3) Borostwory - ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 - 2 miejsc siedzących.

4) Babcie-wilki - atakują watahą, ich szczekanie rozlega się na cały autobus i wygryzają każdego z ich siedzeń ;)

5) Babcie lokomotywy - jak siedzisz w autobusie, stają nad Tobą i zaczynają sapać. Niektóre sapią tak intensywnie, że czujesz co jadła kilka godzin temu...

6) Babcie ankieterki - na kilka przystanków przed ich docelowym przepytują ludzi, kto kiedy wysiada i starają się odpowiednio ustawić wszystkich w przejściu.

7) Babcia chemik - gdy stoi w zatłoczonym autobusie i nie widzi szans na wolne miejsce, podchodzi do najblizszych miejsc siedzących i wali cichego ale strasznego bąka. Po kilku sekundach okazuje się, że większość pasażerów znajdujących się w polu rażenia, akurat właśnie wysiada :)

8) Tapetnice sapiące - bliskie koligacje z babcią lokomotywą: grube, stare baby, z ohydną tapetą na twarzy i często zakupami, stoją i głośno sapiąc i jęcząc domagają się ustąpienia im miejsca, czasem nawet taki babsztyl będzie miał czelność zwrócić ci uwagę...

tekst zaczerpniety z : "http://www.stid.art.pl/found/text/humor/babcie.php"

=/=/=/
Pełna treść Komentarze (1)
Powered by sBLOG XHTML 1.0 Strict PHP CSS
Czas lokalny: 27.11.2009 12:52 GMT+1
Version 0.7.3 Beta (Build 20060309)
Powered by sBLOG © 2005 Servous